wtorek, 30 grudnia 2014

Nowy Rok 2015

International Firework Championship - Muscat 2010

Takiego Sylwestra Wam życzę! Kolorowego, radosnego i pełnego nadziei, że w 2015 roku spełni się wszystko to, co dobrze zapowiada się w 2014 roku.
Pokoju serca i trwania przy Dobru! Te ostatnie dwie rzeczy są absolutnie najważniejsze.

piątek, 26 grudnia 2014

Zarzewie pożaru

Wigilię w tym roku spędziliśmy w większym gronie niż w zeszłym. Nasza rodzina jest większa o osobę szwagra, bo moja siostra wyszła w tym roku za mąż! Jakoś, siłą rzeczy, nasuwały mi się podsumowania, przy okazji przygotowań do wieczerzy. Starsza zdała maturę i dostała się na studia, Młodsza uczy się chętnie, można z nią porozmawiać, pożartować. Ogromny skok rozwojowy. Nasza więź małżeńska, natomiast, wcale nie jest słabsza niż rok temu ;) Dużo dobrego się dzieje.
Zaczęliśmy wigilię, pomodliliśmy się, złożyliśmy sobie życzenia, połamaliśmy opłatkiem, zjedliśmy co nieco. Młodsza rozłożyła na stole watę, jako imitację śniegu. Nie bardzo nam się to podobało, ale inwencji twórczej nie trzeba gasić... Niestety, przyklejało się do spodu talerzy. Starsza zaczęła zbierać i ... niechcący przenosząc nad świecą podpaliła kawałki waty. Jak zaczęło się palić, upuściła na wieniec adwentowy ze sztucznych gałązek, który od razu też się zapalił. Dym był biały, toksyczny, bo palił się plastik. Wszyscy zaczęliśmy dmuchać, mąż wyniósł wieniec do wanny, żeby go dogasić. Poparzył się trochę przy okazji. Musieliśmy położyć nowy obrus, poustawiać wszystko od nowa. Pożar został zażegnany, ale pewne odczucie zagrożenia pozostało. Obrus do wyrzucenia, a spisywał się przez wiele lat, wieniec będzie w przyszłym roku nowy. Pewnie, to dobrze. A my? Trwamy przy Dobru dalej. Jest Ktoś, kto czuwa!

Zanim spłonęło wyglądało tak:


czwartek, 25 grudnia 2014

Boże Narodzenie 2014


Świętujemy czas Bożego Narodzenia.
Świat nie został pozostawiony sam sobie.
Pojawiło się Dobro, by nasz życie mogło być owocne.
Odtąd wszystko ma sens.
Równie zwyczajne, zwykłe sprawy.

Niech Radość tych Świąt
dotknie głęboko Wasze Serca
i pozostanie w nich przez długi, długi czas.

życzy Ewelina z rodziną

niedziela, 2 listopada 2014

Dieta bezglutenowa na wyjeździe

W poprzednim tygodniu byłam na dwudniowym sympozjum w Warszawie. Nie było rady, trzeba było się zdecydować na jedzenie proponowane u organizatorów. Nie miałam ochoty nawet na oglądanie ciasteczek w przerwie kawowej, makaronów, kanapek, a co dopiero na płacenie za nie, a potem jedzenie. Koleżanka podpowiedziała mi, żebym w uwagach napisała, że jestem na diecie bezglutenowej. Tak też zrobiłam.

Wyobraźcie sobie moje zaskoczenie, gdy do kawy, zamiast ciastek pojawiły się jabłka. Na obiad zamiast zupy grzybowej z makaronem dostałam tą samą zupę, ale bez makaronu. Drugie danie to były ziemniaki, surówka i kotlet z piersi kurczaka. Na moim talerzu pojawił się podwójny kawałek mięsa usmażony na patelni z przyprawami. Podwójny, bo jak wyeliminować panierkę, to porcja robi się śmiesznie mała :).

Podwieczorek dla wszystkich, to była sałatka jarzynowa (mało) z chlebem i malutkie babeczki udekorowane serem (na słono). O mnie zapomnieli chyba, bo dopiero jak się upomniałam, dostałam ogromny talerz warzyw gotowanych (tak na półtwardo, bo to była improwizacja) posypanych koperkiem. Jakie to było przepyszne! Wszyscy mi zazdrościli przy stoliku.

A ja poczułam - Pan Bóg mnie kocha, bardzo kocha!


sobota, 1 listopada 2014

Święto Wszystkich Świętych

Dziś podobno wszyscy mamy imieniny.
Wszak to dzień Wszystkich Świętych!
Pozwólcie, że uściskam każdego z Was z osobna i poślę do Was dobre myśli!
Pomyślcie proszę, ile dobra dzieje się w Waszym życiu.
Walczymy, zmagamy się, pokonujemy słabości, czasem upadamy, ale ten, kto ma dobry i wartościowy cel, osiąga sukces.

Byliśmy na cmentarzu, wspominaliśmy tych, którzy zmagali się przed nami.
Na pewno część z nich nie pozostawia nas samych, ale wspiera, podsuwając dobre myśli.
Inni oczekują naszej pomocy - modlitwy, bo są poddani są oczyszczeniu.
Życie trwa...